Çukurova Basketbol Kulübü to niesłychanie wymagający rywal, który spokojnie mógłby grać w Final Four Euroligi, tymczasem nie dość, że Wiśle CnaPack przyjdzie zmierzyć się w wwyjazdowym meczu z tym silnym przeciwnikiem, to jeszcze koszykarki Białej Gwiazdy dotarły do Mersinu po wielogodzinnej podróży. Początek spotkania o 16.00 czasu polskiego, transmisja w sportowym kanale internetowym Radia Kraków TUTAJ, także w urządzeniach mobilnych oraz w odbiornikach cyfrowych z systemem DAB+.
Koszykarki Wisły CanPack dotarły do Stambułu ...po 25 godzinach od wyruszenia z Krakowa. Trasę do Berlina pokonały autobusami, dalej w planach był lot z Berlina przez Stambuł do Adany. Tylko, że rano w środę była mgła w Stambule na lotnisku Sabiha Gökçen i loty były opóźnione od 2 do 6 godzin. Poranny samolot ze Stambułu, który miał wracać do Turcji przyleciał więc do stolicy Niemiec z kilkugodzinnym opóźnieniem i cały plan podróży się rozsypał. Nawet wylot ze Stambułu planowany po zmianie na 22.30 czasu tureckiego ... był dodatkowo opóźniony o kolejną godzinę. Na lotnisku w Adanie bagaże znalazły się dopiero w innym terminalu, ale na szczęście były na miejscu. W hotelu ekipa zameldowała się dopiero o trzeciej w nocy.
Tymczasem Wisłę Can-Pack Kraków czeka bardzo trudne zadanie, rewanżowy mecz w ćwierćfinale Pucharu Europy z tureckim Çukurova Basketbol Kulübü. W pierwszym spotkaniu w Krakowie faworyt z Turcji wygrał 93:73. A awansem premiowana jest drużyna z lepszym bilansem w dwumeczu. W kolejnej rundzie EuroCup do najlepszej czwórki w tych rozgtywkach dołączą jeszcze cztery zespoły z piątych i szóstych miejsc w swoich grupach kobiecej Euroligi. Losowanie w piątek w Moanchium.
Rywalki Polek były rozstawione z numerem drugim w PE po fazie zasadniczej, w której wygrały wszystkie sześć meczów grupowych. W 1/8 finału dwukrotnie pokonały Besiktas Stambuł. Zespół z Mersin, który występował przed dwoma laty w prestiżowej Eurolidze, jest naszpikowany gwiazdami. To m.in. środkowa reprezentacji Hiszpanii Astou Ndour, Ukrainka Alina Jagupowa czy belgijska rozgrywająca Kim Mestdagh. Właśnie Jagupowa była liderką w pierwszym spotkaniu - uzyskała aż 30 pkt, miała pięć zbiórek i pięć asyst.
Marek Solecki / Radio Kraków