Po długiej serii spotkań, przełożonych z powodu covid 19, BrukBet Termalica wrócił do gry. Lider tabeli ma dwa punkty przewagi nad wiceliderem, ale z powodu koronawirusa także do rozegrania aż trzy zaległe spotkania. W sobotę Słoniki zagrają na wyjeździe z broniącym się przed spadkiem GKS Jastrzębie. Jeżeli niecieczanie nie chcą mieć na ligowym finiszu kłopotów, muszą wrócić do wygrywania spotkań. Remisy to za mało, by myśleć o awansie z pierwszego lub drugiego miejsca.
GKS Jastrzębie Zdrój jest na przedostatniej pozycji. I choć w tym sezonie 1. ligę opuści tylko jeden zespół, to sytuacja zespołu z Górnego Śląska nie jest wesoła. Jastrzębianie mają o trzy punkty więcej od GKS Bełchatów i jeden rozegrany mecz mniej.
Wydaje się jednak, że zamykająca zestawienie ekipa z Bełchatowa nie ma większych szans na punkty w starciu z dobrze spisującą się ostatnio Sandecją. Sądeczanie nie przegrali żadnego z czternastu ostatnich spotkań, nie przegrali od połowy listopada, i coraz śmielej patrzą w górę ligowej tabeli. Dowodzeni przez trenera Dariusza Dudka idą jak burza i na dziewięć kolejek przed końcem sezonu, tracą do szóstej Arki Gdynia, znajdującej się na miejscu premiowanym grą w barażach o awans do elity, sześć punktów.
Uwagę zwraca też sobotni mecz 26. kolejki piłkarskiej 1. ligi, w którym zmierzą się dwie drużyny, które w poprzednim sezonie występowały w ekstraklasie. Korona Kielce podejmie ŁKS Łódź. Większe szanse na szybki powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej mają łodzianie, ale ostatnio zawodzą.
W ŁKS otwarcie mówi się, że celem jest awans do ekstraklasy. Zespół miał świetny początek sezonu (10 zwycięstw w 11 meczach), ale w drugiej połowie listopada wpadł w kryzys i wypracowana przewaga wyparowała. Po zimowej przerwie łodzianie wciąż głównie rozczarowują, a zmiana szkoleniowca na razie nie daje większego efektu. W pięciu ostatnich meczach doznali trzech porażek, a wygrać zdołali tylko z zamykającym tabelę GKS Bełchatów i to zaledwie 1:0 w szczęśliwych okolicznościach.
W Kielcach podopieczni trenera Ireneusza Mamrota nie będą mieli łatwego zadania. Co prawda w poprzedniej kolejce Korona uległa na wyjeździe Odrze Opole 0:1, ale w czterech wcześniejszych meczach nie straciła bramki i wygrała z dwiema innymi ekipami z czołówki - Górnikiem Łęczna (1:0) oraz GKS Tychy (1:0).
Bezpośredni awans do ekstraklasy uzyskają dwie najlepsze drużyny, zaś trzecim klubem z promocją będzie zwycięzca meczów barażowych z udziałem ekip z miejsc 3-6. ŁKS jest obecnie czwarty, a od zajmującego drugie miejsce zespołu z Łęcznej traci trzy punkty. Korona jest 12. Od szóstej Arki Gdynia ma osiem punktów mniej i także o jedno spotkanie mniej rozegrane.
PAP/MS/RK