Zaczęło się znakomicie dla „Szarotek”. Już w 3. minucie Krystian Dziubiński zdecydował się na strzał na bramkę rywala i Murray przepuścił krążek... 5 minut i 15 sekund przed końcem I tercji 36-letni Ukrainiec Andrij Michnow zdobył swoją pierwszą bramkę w play-offf i doprowadził do remisu. Wcześniej Podhale nie wykorzystało 2 minut gry w przewadze. Po remisowej pierwszej tercji, w drugiej tyszanie ruszyli do ataku. Bardzo twarda gra, kolejny okres przewagi dla „Szarotek”, znów bez efektu. Ale w grze 5/5 Kacper Guzik wyprowadził górali na prowadzenie. Tychy miały sporo okazji, ale w bramce Podhala stał Odrobny! Jednak i jemu przydarzyŁ się minimalny błąd, który 2. minuty przed końcem tercji wykorzystał Mateusz Bryk. W końcówce tercji gospodarze grają w przewadze. I „zgodnie ze zwyczajem” - tyszanie tego nie wykorzystują. Trzecia tercja przynosiła szanse jednymi drugim, choć już dawało o sobie znać zmęczenie. Ten fragment gry nie przynosi bramek, w czym największa zasługa Przemysława Odrobnego, który broni nawet wtedy, gdy atakuje go dwóch rywali! A zatem dogrywka. Tym razem nie trwa długo. W 101 sekundzie Alexander Szzechura wyjaśnia wszystko. W rywalizacji do czterech zwycięstw GKS Tychy prowadzi 2:1.
GKS Tychy – TatrySki Podhale Nowy Targ 3:2 (1:1, 1:1, 0:0, d.1:0)
Bramki: 3' Krystian Dziubiński (0:1), 14' Andrij Michnow (1:1), 32' Kacper Guzik (1:2), 38' Mateusz Bryk (2:2), 62' Alexander Szczechura 2:1)
TK/kw