Nowy selekcjoner polskich piłkarzy Paulo Sousa chce, aby drużyna była odważna, ambitna i szybko zrozumiała jego dwie, trzy koncepcje gry. 50-letni Portugalczyk, który w poprzednim tygodniu zastąpił na stanowisku selekcjonera polskiej jedenastki narodowej Jerzego Brzęczka, wziął w czwartek udział w wideokonferencji prasowej z dziennikarzami..Nie przewiduje on wielu niespodzianek przy pierwszych powołaniach. Dokonał już wyboru pierwszego bramkarza, choć na razie tego nie ujawni.
Souza wraz ze swoim sztabem przygotowują spotkanie z zawodnikami, którzy byli zaangażowani w ostatnie mecze reprezentacji. To grupa 40-45 piłkarzy. Trener chce im przedstawić swoje wytyczne, jego sportowe credo. To ma być jasny sygnał, że każdy się liczy, jest ważny i ma wkład w kadrę narodową. Bez względu na to, czy gra w pierwszym składzie, czy jest na ławce. Chodzi o to, aby była dobra energia i żeby wszyscy rozumieli grę. „Planujemy przedstawić dwie, trzy koncepcje gry na każdy moment meczu, np. organizację gry w defensywie. Pragnę, żeby zaangażowanie piłkarzy było widać w każdym miejscu boiska" - zapowiedział Sousa.
Portugalczyk podkreślił, że prezes PZPN Zbigniew Boniek dał mu wolną rękę w wyborze współpracowników. W jego sztabie, zaprezentowanym już wcześniej, znaleźli się sami obcokrajowcy, ale w czwartek selekcjoner zapowiedział, że będzie współpracował też z dotychczasowym szefem banku informacji kadry - Hubertem Małowiejskim. "Wiem, że on ma ogromną wiedzę. Zna już dobrze piłkarzy, w szczególności to, czego my jeszcze nie, czyli osobowość zawodników, ich zachowanie" - dodał Sousa.
Selekcjoner odniósł się także do swojego wtorkowego spotkania w Niemczech z Robertem Lewandowskim. "Chciałem zobaczyć w oczach kapitana pasję i zaangażowanie. Pokazał to mi i moim asystentom. To nie tylko najlepszy obecnie piłkarz na świecie, ale też lider, przywódca. Piłkarze, którzy ciężko pracują i zawsze dają z siebie wszystko, motywują w ten sposób innych, żeby też zawieszali sobie poprzeczkę coraz wyżej. To bardzo ważne. Chcemy mieć wielu liderów w kadrze, nie tylko Roberta, którzy będą mieć ten sam entuzjazm, pasję i wiarę w zwycięstwo" - zaznaczył.
Portugalczyk zapewnił, że ma już dużą wiedzę o kadrze biało-czerwonych. Nie zapomina również o młodszym pokoleniu, spotka się z trenerami drużyn młodzieżowych i juniorskich. "Większość piłkarzy reprezentacji Polski gra w Niemczech, Anglii i Włoszech. Od dawna obserwuję mecze tych lig. Teraz zacząłem też przyglądać się polskiej lidze. Chcę porozmawiać jeszcze m.in. z trenerem reprezentacji młodzieżowej Maciejem Stolarczykiem, aby dowiedzieć się, jak wygląda sytuacja w tej kategorii wiekowej" - zapowiedział Sousa.
Biało-czerwoni rozpoczną eliminacje mistrzostw świata od wyjazdowego meczu z Węgrami 25 marca. Trzy dni później podejmą w Warszawie Andorę, a 31 marca zagrają na wyjeździe z Anglią.
Portugalczyk konferencję rozpoczął od przypomnienia słów św. Jana Pawła II. „Modlę się z wami, aby nigdy się nie poddawać, nigdy nie tracić nadziei i nie wątpić. Nie lękajcie się. Starajmy się zbudować razem kadrę narodową właśnie z wiarą, nadzieją i przekonaniem, że zwyciężymy. Stwórzmy ogromną, narodową rodzinę, która będzie wspierać reprezentację"- zaapelował Paulo Sousa.
PAP/TK