Po wyjazdowym zwycięstwie z Chrobrym, sądeczanie mieli nadzieję na przedłużenie korzystnej passy w środowym meczu z GKS-em Jastrzębie. Z powodu złych warunków atmosferycznych ten mecz został jednak odwołany. Szansę upatrywali więc w wyjeździe do Niepołomic.
Dowód na to goście dali już w 5 minucie, gdy po szybkiej kontrze strzelał Kamil Ogorzały,ale skutecznie bronił Gabriel Kobylak. Ogorzały próbował zaskoczyć bramkarza gospodarzy pięć minut później, ale tym razem Kobylak nie musiał interweniować. Piłka poleciała nad poprzeczką. Pierwszą groźniejszą sytuację piłkarze Puszczy stworzyli sobie w 14 minucie. Wiktor Żytek podał prostopadle do Michała Rakoczego, którego strzał obronił Dawid Pietrzkiewicz. W 24 minucie Damian Chmiel zdobył gola, ale sędzia bramki nie uznał. Strzelający był na sspalonym. Dobrą sytuację sądeczanie mieli także w 35 minucie, gdy Kobtlak poślizgnął się przed bramką, ale Damir Sovsic nie wykorzystał tej sytuacji.
Kluczowym momentem spotkania okazała się 62 min. W polu karnym sfaulowany został Chmiel, a jedenastkę skutecznie wykorzystał Michal Piter-Bućko. Puszcza bardzo starała się odmienić losy meczu, ale w zasadzie nie doprowadziła do żadnej sytuacji bramkowej.
Dzięki wygranej Sandecja wyprzedziła Resovię Rzeszów i opuściła ostatnią pozycję w tabeli.
Puszcza Niepołomice – Sandecja Nowy Sącz 0:1 (0:0) Bramka: 0:1 – 62' Michal Piter-Bućko (karny)
Puszcza: Gabriel Kobylak - Konrad Stępień, Erik Čikoš, Marcin Stefanik, Michał Mikołajczyk - Mateusz Skrzypczak (66' Longinus Uwakwe), Hubert Tomalski (8' Karol Knap; 66' Michał Klec), Jakub Serafin, Michał Rakoczy (66' Bartosz Żurek) - Wiktor Żytek, Jewhen Radionow (28' Łukasz Spławski).
Sandecja: Dawid Pietrzkiewicz - Daniel Dziwniel, Michal Piter-Bučko, Tomasz Boczek, Adrian Danek - Damir Šovšić (75' Miłosz Kałahur), Kamil Ogorzały (75' Wiktor Żołądź), Michał Walski, Damian Chmiel (85' Adrian Basta), Bartłomiej Kasprzak - Maciej Korzym (77' Rubio).
TK/RK