Fenomenalnie wszedł w nowy sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich Kamil Stoch. Skoczek z Zębu wręcz znokautował rywali w kwalifikacjach w Niżnym Tagile. Skoczył 135 metrów, tj. o 6 metrów dalej od drugiego w klasyfikacji Anze Laniska. Słoweniec otrzymała za swój skok ponad 10 punktów mniej od Stocha. Trzykrotny mistrz olimpijski zaprezentował poziom, o jakim inni mogli tylko pomarzyć. Wszedł na swój, nieosiągalny dla większości rywali poziom. Trzeba przyznać, że eliminacje rozgrywane były w loteryjnych warunkach, ale Stoch znakomicie wykorzystał warunki, w jakich przyszło mu rywalizować. Doskonałe wyjście progu, płynny lot zakończony niemal idealnym lądowaniem. Co ważne, kwalifikacyjny skok Stocha nie był przypadkiem. Już w treningach mistrz świata zasygnalizował, że przyjechał do Rosji w wysokiej formie.
Z ekipy biało-czerwonych do sobotniego konkursu zakwalifikowali się jeszcze: 32. Jakub Wolny (104 m), 36. Dawid Kubacki (110 m), 39. Piotr Żyła (110 m) oraz 45. Andrzej Stękała (106 m). Pecha miał Klemens Murańka, który zajął 51. miejsce. Stefan Hula był 54.
Sensacją jest brak w stawce 50 najlepszych skoczków utytułowanego Austriaka Stefana Krafta, który zajął 53. miejsce, mimo że w jednej z dwóch serii treningowych był najlepszy. Broniący Kryształowej Kuli Norweg Halvor Egner Granerud osiągnął 24. wynik. W kwalifikacjach wystartowało 71 zawodników.