Brawa za ambitną walkę do końca - szczypiorniści zespołu Grupa Azoty Tarnów przegrali w pierwszym meczu sezonu 2019/2020 Superligi w Zabrzu z Górnikiem 22:23, ale do olbrzymiej niespodzianki zabrakło naprawdę niewiele.
Drużyna z Tarnowa - mocno przebudowana po awansie do ekstraklasy - stoczyła zacięty bój z zespołem będącym jednym z kandydatów do medalu mistrzostw Polski. Pierwsza połowa wygrana przez drużynę Marcina Lijewskiego dość pewnie 14:9 nie zapowiadała emocjonującej końcówki. Tymczasem - przede wszystkim dzięki świetnej grze Patryka Małeckiego w bramce - tarnowianie zaczęli odrabiać straty tocząc równorzędny mecz z jednym z czołowych zespołów ligi. Na 1'40" przed końcem gry Mindaugas Tarcjonas zdobył kontaktowego gola na 21:22, rywale odpowiedzieli bramką, ale na 14" przed końcem meczu znów była tylko jedna bramka różnicy. Niestety czasu na sprawienie sensacji już zabrakło.
Pierwszy mecz przed własną publicznością szczypiorniści Grupy Azoty rozegrają 7 września. Ich przeciwnikiem będzie Zagłębie Lubin.
Marek Solecki/RK