Po konkursie skoków narciarskich w Wiśle Malince trener kadry polskich skoczków Michal Doležal ogłosił nazwiska sześciu jego podopiecznych, którzy w najbliższy weekend wystąpią w zawodach Pucharu Świata na skoczni Rukatunturi. Przed ogłoszeniem decyzji sztabu szkoleniowego było pewne, że do Finlandii wyruszą: Dawid Kubacki, Kamil Stoch i Piotr Żyła, a także było niemal pewne, że wraz z nimi pojadą Klemens Murańka i Andrzej Stękała, którzy w Wiśle zdobywali punkty PŚ. Niewiadomą było nazwisko szóstego z naszych reprezentantów. Po niedzielnym konkursie wydawało się, że największe szanse ma Maciej Kot, który zajął 20. miejsce (za Stękała, a przed Murańką), ale trenerzy postawili na kogo innego. Szóstym w ekipie będzie Paweł Wąsek. To będzie dla 21-letniego zawodnika WSS Wisła 20-ty występ w Pucharze Świata. Do tej pory najlepszy rezultat uzyskał w Zakopanem, gdzie w sezonie 2018/2019 zajął 27. miejsce i zdobył jedyne do tej pory punkty w pucharowej rywalizacji.
Polaków czeka długa podróż do Finlandii. Pandemia powoduje, że nie polecą tam samolotem, chociaż FIS organizuje przelot czarterowy z Monachium. Biało-czerwoni udadzą się na miejsce zawodów samochodami i promem. W Ruce skoczków czekają dwa konkursy indywidualne, poprzedzone rzecz jasna treningami i kwalifikacjami. Rok temu w Ruce odbył się tylko jeden z dwóch zaplanowanych konkursów. Wygrał Norweg Daniel-Andre Tande. Najlepszy z Polaków, Dawid Kubacki zajął 12 miejsce. Zawody drugiego dnia storpedowała pogoda.
PZN/TK