Byli selekcjonerzy reprezentacji - Waldemar Fornalik (Piast Gliwice) i Adam Nawałka (Lech Poznań) - będą rywalizować w piątkowym spotkaniu 22. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. W niedzielę, w meczu drużyn seryjnie wygrywających, Legia Warszawa spotka się z Cracovią. Wisła i Kuba Błaszczykowski na pierwszy po przerwie występ na Reymonta poczekają do poniedziałku.
I Piast, i Lech od porażek po 1:2 rozpoczęły tegoroczne zmagania w elicie. Gliwiczanie na wyjeździe ulegli Cracovii, zaś "Kolejorz" u siebie przegrał z KGHM Zagłębiem Lubin, tracąc decydującą bramkę w 93. minucie po samobójczym golu Nikoli Vujadinovica. Lubinianie mogli wcześniej rozstrzygnąć losy potyczki, ale Filip Starzyński nie wykorzystał rzutu karnego, a Bartłomiej Pawłowski trafił w słupek i poprzeczkę.
"W Krakowie nie wszyscy nasi zawodnicy zagrali na miarę umiejętności. W piątek spotkają się drużyny żądne rewanżu po porażkach na inaugurację" – ocenił Fornalik na konferencji prasowej, dodając, że wie "jak się wchodzi do ligi po pracy w reprezentacji. Wszyscy liczą, że drużyna klubowa będzie po przyjściu byłego selekcjonera od razu wszystko wygrywać. A to nie jest takie proste".
W tabeli oba kluby są sąsiadami - Lech zajmuje piąte miejsce z dorobkiem 33 punktów, a Piast jest szósty - 31 pkt. "Nie można załamywać rąk po porażce, nie pozwolę na to, żeby zawodnicy chociaż na centymetr spuścili głowy. Piast to solidny zespół prowadzony przez bardzo dobrego trenera. Czeka nas trudny mecz, ale jedziemy po zwycięstwo" - podkreślił Nawałka na spotkaniu z dziennikarzami.
Lech krótko przed wznowieniem rozgrywek wypożyczył do Piasta napastnika reprezentacji U-21 Pawła Tomczyka. W umowie znalazł się zapis, że piłkarz nie będzie mógł jednak wystąpić przeciwko swoim byłym kolegom.
Bardzo ciekawie zapowiada się niedzielny mecz broniącej tytułu Legii z Cracovią, czyli zespołów, które rozpoczęły wiosenne zmagania od zwycięstw; ekipa z Warszawy pokonała w Płocku Wisłę 1:0. Uwagę mediów i kibiców zwracają także trenerzy, uważani za "mocne charaktery" - Ricardo Sa Pinto (Legia) i Michał Probierz (Cracovia).
Różnie się wiodło w sezonie obydwu jedenastkom, ale Legia w ostatnich siedmiu występach, licząc z Pucharem Polski, zanotowała sześć wygranych i jeden remis, zaś krakowianie mają pięć zwycięstw z rzędu.
Kolejnym wydarzeniem 21. serii gier będzie powrót na stadion w Krakowie Jakuba Błaszczykowskiego. Po wielu latach spędzonych w ligach zagranicznych, głównie niemieckiej, zimą wrócił do Wisły i wspomógł klub nie tylko doświadczeniem i klasą sportową, ale i... własnymi pieniędzmi, pomagając w najtrudniejszym momencie finansowym "Białej Gwiazdy".
Błaszczykowski zagrał w spotkaniu z Górnikiem (0:2) w Zabrzu, a w poniedziałek Wisła podejmie Śląsk Wrocław. Podopieczni czeskiego trenera Vitezslava Lavicki rozpoczęli rok od zwycięstwa nad Zagłębiem Sosnowiec 2:0.
Prowadząca w tabeli Lechia Gdańsk (trzy punkty przewagi nad Legią) zmierzy się w sobotę na wyjeździe z plasującą się na czwartej pozycji Koroną Kielce. Gospodarze tej konfrontacji mają tylko dwa punkty mniej od trzeciej Jagiellonii Białystok, która tego samego dnia podejmie walczącą o utrzymanie Wisłę Płock.
Zdecydowanie na końcu jest Zagłębie Sosnowiec - zaledwie 12 punktów i tylko dwa zwycięstwa w 21 kolejkach. W sobotę rywalem będzie Arka Gdynia.
Do derbów Dolnego Śląska dojdzie w niedzielę w Lubinie, gdzie dziesiąte KGHM Zagłębie spotka się z trzynastą Miedzią Legnicą. Jak podkreślono na oficjalnej stronie legnickiego klubu, ostatni raz Miedź na stadionie w Lubinie grała w sezonie 2014/15 w pierwszej lidze i triumfowała 2:0. Jedną z bramek strzelił Mateusz Szczepaniak, który znów jest w kadrze Miedzi.
PAPMS/RK