– Mam dobre skojarzenia ze Spodkiem, bo w 2017 roku zostałem tu wicemistrzem Europy – mówi Jan Krzysztof Duda, szachowy arcymistrz, jeden z faworytów rozpoczynających się w piątek Mistrzostw Europy w szachach błyskawicznych w Katowicach. W imprezie, która odbędzie się w najbliższy weekend, udział weźmie ponad dwa tysiące europejskich szachistów, a centrum dowodzenia imprezy będzie w Katowicach.
– To dla mnie specyficzna sytuacja, bo będę grał z domu, ale najważniejsze, że udało się tę imprezę zorganizować. To, że te mistrzostwa odbędą się w takiej formule, jest całkowicie zrozumiałe. Choć szachy online są na razie mniej poważane na świecie niż te tradycyjne, to ich znaczenie wzrasta. Ja sam zawsze bardzo lubiłem grać online, bo bez wychodzenia z domu można mierzyć się z graczami z całego świata – mówi Duda.
Duda, obecnie jeden z najlepszych szachistów świata, nie ukrywa, że celuje w medal. – Na tym turnieju chciałbym zdobyć medal. Najlepiej złoty, bo przecież taki jest cel gry - grać, żeby wygrać. Ale fajnie, że w ogóle będę mógł rywalizować z innymi zawodnikami. Zdaję sobie sprawę, że przyczyniam się do popularyzacji szachów, w ogóle chciałbym, aby każdy Polak umiał grać w szachy – dodaje.
Po raz pierwszy mistrzostwa Europy w szachach błyskawicznych w Katowicach odbyły się w 2017 roku i były z pewnością jednym z największych wydarzeń w historii Europejskiej Unii Szachowej. Wypełniona hala Spodek, wspaniała atmosfera i świetna organizacja zawodów sprawiły, że w 2018 roku Katowice otrzymały prawo goszczenia uczestników mistrzostw Europy w szachach błyskawicznych w 2020 i 2021 roku.
Na najlepszych zawodników Mistrzostw Europy w szachach błyskawicznych czekać będą, oprócz medali, także nagrody finansowe. Kibice będą mieli możliwość obserwowania zmagań szachistów przez Internet. Rywalizacja rozpocznie się w piątek wieczorem.
mat.prasowe organizatora/TK