Koszykarki Wisły Kraków odrabiają zaległości z pierwszych kolejek tego sezonu. W hali przy Reymonta podejmowały Ślęzę Wrocław i wygrały 71:69.
Początek meczu nerwowy z obu stron. Pierwsza kwarta z jednopunktowym prowadzeniem krakowianek. Gdy w drugiej części meczu krakowianki obejmują ośmiopunktowe prowadzenie (30:22), o czas prosi trener zespołu gości. Ślęza nieco zmniejsza dystans, ale Wisła nie daje sobie narzucić warunków gry. Do przerwy jest 37:28. Po przerwie zrazu Wisła powiększa przewagę do 12. puntów, ale wrocławiani nie rezygnują. Przy stanie 48:40 o czas prosi trener Svitek. Za chwilę jednak przewaga topnieje do 5. punktów, a trzecią kwartę wrocławianki kończą ze startą tylko trzech punktów. Po 62 sekundach ostatnie części meczu Ślęza wychodzi na prowadzenie. Celnymi „trójkami” nęka Wisłę Jovanovic. Gospodynie muszą gonić rywalki. Czynią to skutecznie! Choć ostatnie sekundy tego meczu były znów niesłychanie nerwowe.
WISŁA Kraków – 1KS ŚLĘZA Wrocław 71:69 (15:14, 22:14, 15:21, 19:21)
Wisła Kraków: K.Vaughn 23 pkt, C.Wells 15 K.Trzeciak 12,K.Lass 11, A.Jakubiuk 8, G.Meskonyte 2,, Ł.Grzenkowicz 0,