Przed tygodniem "Pasy" przegrały w Monachium 2:6, ale dość długo toczyli wyrównaną walkę. To stwarzało nadzieje, że we własnej hali mogą powalczyć o pierwsze punkty w historii swoich występów w Lidze Mistrzów. Było blisko, ale w końcówce zabrakło trochę szczęścia, aby doprowadzić do dogrywki.
- Musimy zagrać odpowiedzialnie z tyłu i postarać się uniknąć błędów. Tylko wtedy mamy szansę na korzystny wynik – mówił przed spotkaniem trener Rudolf Rohacek. Jego podopieczni starali się realizować te założenia, choć momentami grali zbyt asekuracyjnie i za łatwo przegrywali walkę w tercji środkowej lodowiska.
W 15.minucie dobrze spisujący się w bramce Rafał Radziszewski nie zdołał zatrzymać krążka po strzale Maximiliana Kostnera i Red Bull objął prowadzenie. Pod koniec tercji Cracovia grała przez dwie minuty w przewadze, ale nie udało jej się stworzyć zagrożenia pod bramką rywali
W drugiej partii gra się wyrównała. Cracovia przeprowadziła kilka dobrych akcji, a bliscy wyrównania byli Teddy Da Costa i Petr Sinagl. W 47. minucie było już jednak 2:0 dla monachijczyków, którzy wykorzystali okres gry w przewadze. Radziszewskiego mocnym strzałem pokonał Dominik Kahun.
Odpowiedź Cracovii była jednak błyskawiczna. Tym razem to mistrzowie Polski wykorzystali fakt, że na ławkę kar odesłany został Patrick Hager i Damian Kapica, po asystach Petera Navajovsky’ego i Krystiana Dziubińskiego, umieścił krążek w siatce.
Końcówka spotkania była emocjonująca. Cracovia jeszcze raz grała w przewadze, świetną okazje do wyrównania miał m.in. Adam Domogała, ale ostatecznie monachijczycy obronili minimalną przewagę.
W drugim meczu grupy G IFK Helsinki przegrał u siebie z Brynas IF 2:5 (0:1, 0:2, 2:2). Po trzech kolejkach w tabeli prowadzi Red Bull Monachium z dorobkiem dziewięciu punktów. Drugą lokatę zajmuje Brynas IF – osiem punktów, a trzecia IFK Helsinki – jeden punktów. Cracovia z zerowym dorobkiem jest czwarta.
Awans do fazy play off wywalczą dwa najlepsze zespołu. W niedzielę o 16.30 Cracovia zmierzy się we własnej hali z Brynas IF, którym przegrała na wyjeździe 0:8, a IFK Helsinki będą gościć zespół Red Bull Monachium. Potem w rozgrywkach Ligi Mistrzów nastąpi przerwa, a dwie ostatnie kolejki, kończące fazę grupową, rozegrane zostaną 3. i 10. października.
Comarch Cracovia Kraków – Red Bull Monachium 1:2 (0:1, 0:0, 1:1)
0:1 Maximilian Kostner (15), 0:2 Dominik Kahun (47), 1:2 Damian Kapica (49).
Kary: Cracovia – 6; Red Bull – 8 minut. Widzów: 2116.
PAP/SKO