Pierwsze minuty hitu kolejki bezapelacyjnie przebiegały pod dyktando gości. Od pierwszych minut piłkarze ze stolicy Dolnego Śląska wysoko zaatakowali obronę Wisły, nie pozwalając jej na rozprowadzenie ataku i zmuszając raz po raz do popełnienia błędu. Na ten nie trzeba było długo czekać i w 11. Minucie po świetnym prostopadłym podaniu, w pole karne wpadł Paixao. Portugalczyk jednak z ostrego kąta uderzył mocno tuż nad poprzeczką. 6 minut później zawodnik wpadł w pole karne i nim zdołał uderzyć, wyciął go idący na raz Guerrier. Sędzia nie miał wątpliwości i wskazał „ na wapno”. Po chwili sam poszkodowany, z 11 metrów otworzył wynik meczu.
Śląsk nadal atakował, ale do przerwy znacznie groźniejsi byli już krakowianie. Znak do ataku dał w 32.minucie Semir Stilić, który kapitalnie uderzył piłkę z rzutu wolnego z niespełna 30 metrów. Bośniak tak podkręcił futbolówkę, że ta ominęła mur i poleciała w kierunku okienka, poza zasięgiem Pawełka. Przed wpadnięciem do bramki powstrzymał ją jednak słupek. Chwilę później w pole karne dośrodkował Garguła, a do przewrotki złożył się Rafał Boguski, uderzając jednak słabo i wprost w bramkarza Śląska.
W drugiej połowie, bez zbędnej zwłoki Wisła ruszyła do odrabiania straty i już w 5 minucie bardzo bliski tego celu był wprowadzony po przerwie Stępiński. Młody Wiślak z ostrego kąta nie zdołał jednak zamknąć akcji skuteczną główką. Chwile później Stępiński znów miał okazję, ale po otrzymaniu piłki przed bramkę, zbyt późno zdecydował się na uderzenie.
Poprzednie nieudane zagrania byłego gracza Widzewa poszły jednak w niepamięć w 69 minucie. Gracz kapitalnie uruchomił Stilicia i sam pobiegł pod bramkę po lewej stronie. Bośniak odegrał na jeden kontakt, a Stępiński nie uderzył z ostrego kąta, tylko wycofał piłkę na środek, na 5 metr, gdzie do „pustaka” wpakował ją Paweł Brożek.
W końcówce kibice przeżyli prawdziwe deja vu po strzale Mili z wolnego. Zawodnik oddawał strzał niemal dokładnie z tej samej pozycji, z której w pierwszej połowie przymierzył Stilić i podobnie jak w przypadku Bośniaka, odchodząca piłka uderzyła w ten sam słupek.
Remis Wisły ze Śląskiem najbardziej ucieszył zaprzyjaźnionych kibiców obu drużyn oraz… Legię Warszawa, która niezależnie od wyniku swojego spotkania pozostanie na pozycji lidera. Wisła po 15 kolejkach z 25 punktami, zajmuje piąte miejsce.
WISŁA Kraków 1 : 1 ŚLĄSK Wrocław
'17 Flavio Paixao (0-1)
'68 Paweł Brożek (1-1)
Skład Wisły: Buchalik, Dudka, Głowacki, Guzmics, Guerrier, Uryga, Sarki, Stilić, Boguski, Garguła('46 Stępiński), Brożek
Skład Śląska: Pawełek, Zieliński, Celeban, Hołota, Paraiba, Danielewicz, Hateley, Paixao, Mila, Picha, Machaj
Relację prowadzi Krzysztof Dąbrowa