W środę nowy samochód testował Russel (bolid był gotowy dopiero na popołudniową sesję). W czwartek w końcu przyszedł czas na Kubicę.
Krakowianin pojawił się na torze jako jeden z pierwszych. Na trybunach towarzyszyła mu biało-czerwona flaga z napisem "Forza Robert".
Pierwsze okrążenia Kubica przejechał wolno, a za przednimi kołami jego bolidu była zamontowana kratka z czujnikami mierzącymi ustawienia aerodynamicze modelu FW42.
Polak w sumie przejechał 48 okrążeń. Na najlepszym z nich uzyskał wynik 1.21,542, o blisko cztery sekundy gorszy od najszybszego Tajlandczyka Alexandra Albona z Toro Rosso (1.17,637)
W sumie był ostatni w stawce.
Kilka godzin później na tor wyjechał Russell. Przejechał tylko 17 okrążeń, najszybsze pokonał w 1.20,997 i był przedostatni. Licząc jego środowe i czwartkowe okrążenia oraz przedpołudniowe testy Kubicy kierowcy Williamsa przejechali w ciągu dwóch dni zaledwie 88 "kółek", najmniej w całej stawce.
To ostatni w tym tygodniu dzień testów. Zespoły ponownie pojawią się na torze pod Barceloną we wtorek.
PAP/SKO