Jeszcze dekadę temu spotkania Wisły z Legią często miały decydujący wpływ na zdobycie przez któryś z tych zespołów tytułu mistrza Polski. Dziś sytuacja jest inna, gdyż "Biała Gwiazda" wypadła z krajowej czołówki i w ostatnich sezonach bliżej jej do spadku niż walki o tytuł.Podobnie jest i w bieżących rozgrywkach. Po letnich transferach oczekiwania przy Reymonta były znacznie większe, a za kolejne niepowodzenia utratą posady zapłacił trener Artur Skowronek. Zastąpił go Niemiec Peter Hyballa, który zaczął pracę od remisu w derbach z Cracovią.W sobotę poprzeczka pójdzie jeszcze wyżej, gdyż do Krakowa przyjedzie lider, w dodatku niepokonany na krajowym podwórku pod wodzą Czesława Michniewicza, który we wrześniu zastąpił Aleksandara Vukovica. Z kolei wiślacy potrafili w tym sezonie ograć tylko dwóch beniaminków, którzy zajmują obecnie dwie najniższe pozycje.Na stadionie Wisły zabraknie kibiców, ale np. telewidzowie mogą się spodziewać sporej liczby goli. W dwóch poprzednich sezonach dwa spotkania tych zespołów przyniosły ich, odpowiednio, 10 i 11.Górnik Zabrze w sobotę na własnym boisku zmierzy się z Cracovią. W minionych dniach oba zespoły po 1:0 wygrały w Płocku z Wisłą, więc to może być miarą ich wyrównanych sił. "Pasy", prowadzone przez Michała Probierza, który przez siedem lat był piłkarzem... Górnika, plasują się na 10. miejscu. Jednak gdyby nie kara pięciu ujemnych punktów, z którymi rozpoczęły rozgrywki, byłyby siódme, gdyż trudno je pokonać (dwie porażki do tej pory), ale same też mają kłopot z wygrywaniem (sześć remisów, najwięcej w lidze).
Początek spotkania Górnika Zabrze z Cracovią o 17:30. Mecz Wisła Kraków-Legia Warszawa rozpocznie się o 20:00. Transmisje obu spotkań w sportowym kanale internetowym Radia Kraków.
(PAP/WS)
(PAP/WS)