Monika Skinder zajęła 16. miejsce w sprincie techniką klasyczną w fińskiej Ruce, który inaugurował Puchar Świata 2020/21 w biegach narciarskich. To jej najlepszy występ w karierze w zawodach tej rangi. Triumfowali Szwedka Linn Svahn i Norweg Erik Valnes.
W eliminacjach Skinder miała 29. rezultat. Co prawda ćwierćfinału nie zdołała przebrnąć, ale w swojej serii zajęła trzecie miejsce, dzięki czemu ostatecznie została sklasyfikowana na 16. pozycji.
Ćwierćfinałowy bieg z udziałem Skinder wygrała Szwedka Moa Lundgren, która osiągnęła rezultat 2.58,61. Drugie miejsce, również premiowane awansem, zajęła Słowenka Anamarija Lampic - 1,14 s straty, a trzecie Polka - 1,34. Do tej pory najlepszym wynikiem 19-latki z Tomaszowa Lubelskiego w Pucharze Świata było 20. miejsce w sprincie w Dreźnie w styczniu 2019 roku.
Pozostałe biało-czerwone odpadły w eliminacjach. Na 52. pozycji sklasyfikowano Weronikę Kaletę, a na 73. Magdalenę Kobielusz.
Na tym etapie odpadli również wszyscy podopieczni trenera Lukasa Bauera. Kamil Bury zajął 49. miejsce, jego brat Dominik 56., Maciej Staręga był 59., Kacper Antolec 70., a Mateusz Haratyk 79.
W finałach miejscami na podium równo podzieliły się ekipy Szwecji oraz Norwegii. Svahn wyprzedziła bowiem rodaczki - Maję Dahlqvist i Jonnę Sundling, natomiast Valnes okazał się lepszy od kolegów z reprezentacji - Johannesa Hoesflota Klaebo i Emila Iversena. Svahn cieszyła się z czwartego w karierze indywidualnego triumfu w PŚ, a Valnes z pierwszego.
Czwarty był broniący Kryształowej Kuli Rosjanin Aleksander Bolszunow. Najlepsza w poprzednim sezonie Therese Johaug została sklasyfikowana na 30. pozycji.
Na sobotę zaplanowano biegi indywidualne techniką klasyczną - 10 km kobiet i 15 km mężczyzn. Rywalizacja w Ruce składa się na mini-cykl, który w niedzielę zakończą biegi na dochodzenie.
PAP/MS/RK