Reprezentacja Polski przegrała w Szanghaju z Czechami 84:94 (23:23, 12:20, 28:21, 21:30) w meczu o miejsca 5-8 mistrzostw świata koszykarzy. Podopieczni Mike Tylora zagrali w tym meczu nierówno. Potrafili wychodzić na prowadzenie, by potem tracić punkty seriami. Ostatni raz wyszli na prowadzenie na niespełna pięć minut przed końcem zawodów. Nie potrafili jednak powstrzymać rywali w rzutach za trzy punty - w sumie Czesi zdobyli z nich 39 punktów, a także przegrali walkę na własnej tablicy. Rywale 14-krotnie mieli okazję do ataku drugiej szansy.
W okresie przygotowawczym do chińskiego turnieju „biało-czerwoni” dwukrotnie mierzyli się z południowymi sąsiadami i dwa razy przegrywali. Czwartkowa przegrana oznacza, że w sobotę, w spotkaniu o siódme miejsce, rywalami biało-czerwonych będą Amerykanie, albowiem ci przegrali z Serbią 89:94. I paradoksalnie - dla większości polskich koszykarzy będzie to mecz z gatunku spotkań marzeń.
Polska: Adam Waczyński 22, A.J. Slaughter 12, Damian Kulig 12, Mateusz Ponitka 11, Aaron Cel 9, Adam Hrycaniuk 9, Karol Gruszecki 4, Łukasz Koszarek 3, Michał Sokołowski 2, Aleksander Balcerowski 0;
Czechy: Vojtech Hruban 24, Tomas Satoransky 22, Jaromir Bohacik 21, Ondrej Balvin 9, Martin Peterka 9, Pavel Pumprla 5, Jakub Sirina 3, Patrik Auda 1, Martin Kriz 0, Blake Schilb 0, Lukas Palyza 0, Tomas Vyoral 0;
PAP/TK