Pierwsza połowa była naprawde niezłym widowiskiem. Cracovia zaatakowła od samego początku. Już w pierwszej minucie groźnie strzelał Kapustka a chwilę potem Rakels. Gol padł w 9 minucie. Prawą stroną boiska pognał Cetnarski, świetnie wyłożył do wbiegającego w pole karne Rakelsa a ten nie miał problemów z pokonaniem Zubasa.
Goście pierwszy raz zagrozili bramce Sandomierskiego dopiero w 27 minucie. Blisko strzelenia gola był Szczepaniak, ale w dogodnej sytuacji młody napastnik Górali fatalnie skiksował. Jako że niewykorzystane sytuacje lubią się zemścić, chwilę potem gola strzeliła Cracovia. Akcję znowu rozpoczął Cetnarski. Pomocnik Pasów wpadł w pole karne, jego strzał został przyblokowany, ale futbolówka trafiła prosto pod nogi Jendriska, który nie miał problemu z ulokowaniem jej w siatce.
Gdy wydawało się, że krakowianie będą do szatni schodzili przy dwubramkowym prowadzeniu, gola strzelili goście. Nieporozumienie w szykch obronnych Cracovii wykorzystał Szczepaniak, który celnym strzałem głową nie dał szans Sandomierskiemu.
Drugą połowę z animuszem rozpoczęli Górale. Dwa razu strzału na bramke spróbował Możdżeń, ale prawdziwe zagrożenie nadeszło w 55 minucie, kiedy kolejny groźny strzał głową oddał Szczepaniak. Uderzenie to fenomenalnie wybornił jednak Sandomierski.
Następnie do głosu doszła Cracovia, która szukała trzeciego gola, ale gospodarze mieli kłopot z dojściem do dogodnej sytuacji strzeleckiej. Piłkarze Jacka Zielińskiego długimi chwilami okupowali okolice pola karnego Podbeskidzia, ale brakowało strzałów. Celny strzał przyszedł w 75 minucie. Podbeskidzie miało rzut rożny, ale ten zamienił się w kontrę zespołu Cracovii. Sam na sam z Zubasem popędził Wójcicki, ale strasznie się zamotał. Gracz Cracovii znalazł się z boku pola karnego, ale wypatrzył wbiegającego Rakelsa. Ten tylko dostawił głowę i Pasy cieszyły się z trzeciego gola.
Kilka minut później powinno być 4-1, ale po dośrodkowaniu Budzińskiego Polczak z 3 metrów trafił prosto w Zubasa. W 89 minucie czwarta bramka już padła. Piękną akcję całego zespołu z bliska wykończył Budziński.
Tym samym Cracovia wygrała 6 mecz z rzędu na własnym stadionie i zmniejszyła stratę do liderującego Piasta do 7 punktów.
Cracovia 4 - 1 Podbeskidzie Bielsko-Biała
1-0 Rakels (9')
2-0 Jendrisek (33')
2-1 Szczepaniak (40')
3-1 Rakels (75')
4-1 Budziński (89')
Skład Cracovii: Grzegorz Sandomierski - Deleu, Piotr Polczak, Hubert Wołąkiewicz (Rymaniak 6'), Paweł Jaroszyński - Damian Dąbrowski, Marcin Budziński, Bartosz Kapustka, Mateusz Cetnarski (Wójcicki 71'), Denis Rakels (Wdowiak 84') - Erik Jendrisek
Skład Podbeskidzia: Emilius Zubas - Adam Pazio (ż.k) (Hiszpański 70'), Krystian Nowak, Gracjan Horoszkiewicz, Adam Mójta - Jakub Kowalski, Adam Deja (ż.k), Mateusz Możdżeń, Kohei Kato (Jonkisz 83') - Robert Demjan (Bartlewski 80'), Mateusz Szczepaniak
(Relację prowadzi Krzysztof Orski)