Spotkanie bardzo mocnym akcentem rozpoczęli piłkarze Legii. Już w 3. minucie po sprytnej akcji kombinacyjnej Grzegorza Sandomierskiego w pojedynku sam na sam pokonał Brazylijczyk Guilherme.
Nie minęło jednak pięć minut, a na tablicy wyników ponownie widniał remis. Płynną akcję Cracovii prawą stroną precyzyjnym strzałem głową wykończył najlepszy strzelec Pasów, Erik Jendrisek. Początek spotkania absolutnie nie rozczarował więc nikogo, kto liczył na dobry futbol i emocje na najwyższym krajowym poziomie. Tymbardziej, że w 12. minucie mogło być już 2:1 dla gospodarzy, jednak Jendriskowi zabrakło kilku centymetrów, by przeciąć wślizgiem prostopadłe podanie Jakuba Wójcickiego.
Mimo, iż do końca pierwszej odsłony więcej goli nie padło, to kibice zgromadzeni przy Kałuży byli świadkami jeszcze kilku znakomitych okazji do zdobycia bramki przez obie strony. W 25. minucie wysoko zawieszoną w szesnastce Legii piłkę zastawił Wójcicki, a po chwili na uderzenie wolejem zdecydował się Miroslav Covilo. Jego próba przeszła jednak minimalnie nad poprzeczką. Trzy minuty później lewą flanką popędził niepilnowany Aleksandar Prijović, lecz po jego dograniu piłki nie zdołał sięgnąć Nemanja Nikolić. W 31. minucie po rzucie rożnym dla Cracovii błąd przy wyjściu z bramki popełnił Arkadiusz Malarz, lecz sytuacji instynktownym strzałem głową nie wykorzystał Covilo. Dwie minuty potem Guilherme popisał się zagraniem w tempo do pędzącego Kucharczyka, który mógł znaleźć się w sytuacji oko w oko z bramkarzem Cracovii, lecz zbyt mocno wypuścił sobie futbolówkę. W końcówce jeszcze jeden strzał głową oddał Covilo, lecz tym razem golkiper Legii wyczuł intencje strzelca.
Drugą połowę, mimo wysokiego pressingu rywala, lepiej pod względem okazji strzeleckich rozpoczęła Cracovia. W 55. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego przed kolejną szansą uderzenia głową stanął niepilnowany Covilo, lecz fatalnie spudłował. W tym okresie mecz stał na nieco niższym poziomie, niż na początku. W 66. minucie przed szansą na zdobycie gola stanął Jendrisek, lecz jego strzał z ostrego kąta końcówkami palców obronił golkiper gości.
Wspomniana sytuacja Jendriska była ostatnią, jaka wyproacowała sobie drużyna Cracovii. Zwolnienie tempa gry i wkradnięcie się niedokładności w szeregi Pasów poskutkowały drugą bramką dla Legii. W 83. minucie piłkę na własnej połowie stracił Mateusz Cetnarski, a ta natychmiastowo została skierowana do ustawionego z boku pola karnego Aleksandara Prijovicia. Napastnik gości spokojnym strzałem w dalszy róg bramki pokonał Sandomierskiego.
Końcówka spotkania to o dziwo przewaga prowadzącej Legii. Zespół Cracovii został zepchnięty za własną połowę i jedyną szansę na wyrównanie mógł poszukać dopiero w ostatniej minucie doliczonego czasu gry przy okazji rzutu wolnego, jednak stały fragment gry nie przyniósł oczekiwanych efektów. Za tydzień podopieczni rozgoryczonego postawą sędziego Jacka Zielińskiego stanął przed szansą na zmazanie plamy w spotkaniu z łęczyńskim Górnikiem.
Cracovia 1 - 2 Legia Warszawa
0-1 Guilherme 3'
1-1 Jendrisek 8'
1-2 Prijović 83'
Skład Cracovii: Sandomierski - Deleu(ż.k.), Bejan, Polczak, Wołąkiewicz(86' Vestenicky) - Covilo, Budziński - Wójcicki(72' Diabang), Cetnarski, Kapustka(ż.k.)(81' Karachakanov) - Jendrisek
Skład Legii: Malarz - Jędrzejczyk, Lewczuk, Rzeźniczak, Hlousek - Borysiuk, Jodłowiec - Guilherme(ż.k.), Prijović(90' Aleksandrov(ż.k.)), Kucharczyk - Nikolić(70' Masłowski)
(Relację prowadzi Maciej Popko)