Sobotni mecz w Grodzisku Wielkopolski pomiędzy Wartą Poznań i Cracovią rozpocznie się o godz. 15.00. Zapraszamy do sportowego kanału internetowego Radia Kraków TRANSMISJE, dostępnego także w smartfonach, najlepiej po zainstalowaniu specjalnej aplikacji Radia Kraków oraz w cyfrowych odbiornikach z systemem DAB+
Pasy zaczęły sezon ukarane odjęciem pięciu punktów za czyny korupcyjne sprzed 17 lat. To m.in. sprawiło, że zajmują obecnie dopiero dziesiąte miejsce w tabeli. Mimo 12-punktowej straty do podium Probierz wierzy, że jeszcze nie wszystko stracone.
"W tym roku jest trudniej, bo odpada siedem dodatkowych meczów, a więc 21 punktów. W tych spotkaniach można było jeszcze coś nadrobić. Dlatego start jest bardzo istotny. Jeśli będziemy mieli dobrą serię, to możemy jeszcze o coś powalczyć. Podczas sparingów graliśmy tak, aby szybko odzyskać piłkę, bardzo agresywnie. Mamy zawodników, którzy potrafią operować w środku pola – Ivan Fiolic, Sergiu Hanca, Marcos Alvarez czy Pelle van Amersfoort. Jeśli są w formie, mogą rozmontować każdą obronę" – nie miał wątpliwości.
Cracovia w tym roku nie wyjechała na zagraniczny obóz, lecz przygotowywała się w swoim nowym ośrodku treningowym w Rącznej. "Mieliśmy tutaj komfortowe warunki, jedno boisko z podgrzewaną murawą, jedno ze sztuczną, halę oraz odnowę biologiczną na miejscu. Nie straciliśmy też kilku dni na podróże i odpoczynek" – zauważył.
Sytuacja kadrowa zespołu jest dobra, gdyż praktycznie wszyscy kluczowi zawodnicy są do dyspozycji trenera. Jedynym zmartwieniem jest kontuzja Mialna Dimuna, którego czekają dwa miesiące przerwy. W poniedziałek do zajęć mają powrócić Radosław Kanach i Kamil Pestka, którzy jesienią leczyli poważne urazy.
Probierz przyznał, że liczy na dużo lepszą grę takich piłkarzy, jak: Ivan Fjolic, Rivaldinho czy Ivan Marquez, którzy bardzo ciężko przechodzili zakażenie koronawirusem. "Byli krytykowani, a ja brałem ich w obronę, bo mieli duże problemy fizyczne, teraz pracowali już na swojej normalnej intensywności" – wyjaśnił.
Probierz odniósł się też do sytuacji Mateusza Wdowiaka. Zawodnik ten czeka na wyrok Sądu Polubownego PZPN w sprawie rozwiązana jego kontraktu z Cracovią. W tym tygodniu podpisał natomiast umowę, ważną od 1 lipca, z Rakowem Częstochowa. "Mateusz musi być zadowolony, ostatnio mi nawet pomachał, jak zdobył bramkę (w sparingu rezerw Cracovii z Wieczystą). Wypada mu życzyć powodzenia. Pomógł nam w zdobyciu Pucharu Polski. A na marginesie powiem, że mam kontakt z wieloma zawodnikami Rakowa, którzy chcieli tutaj przyjść. Mamy jednak stabilną i bardzo silną kadrę" – podsumował trener Pasów.
PAP/MS/RK