Dziś hokeiści Comarch Cracovii zagrają z GKS-em Tychy w meczu, którego stawką jest Superpuchar Polski. To piąte w historii spotkanie o to trofeum. "Pasy" trzykrotnie sięgały po Superpuchar Polski. Zespół GKS-u Tychy zdobył Superpuchar Polski raz.
Środowym meczem o Superpuchar Polski z GKS w Tychach hokeiści Comarch Cracovii zainaugurują sezon, w którym po raz pierwszy od wielu lat nie są wymieniani w gronie kandydatów do mistrzostwa kraju. To efekt rewolucji kadrowej, jaką drużyna przeszła latem.
"Pasy" będą bronić Superpucharu, który przed rokiem wywalczyły na własnym lodowisku pokonując GKS Tychy w rzutach karnych 5:4. Nikt wówczas nie mógł przypuszczać, że będzie to jedyne trofeum wywalczone przez ekipę Rudolfa Rohacka w sezonie. W grudniu Cracovia przegrała z tym samym rywalem w finale Pucharu Polski 5:6, a rozgrywki ligowe zakończyła na czwartym miejscu.
Po tak rozczarowującym sezonie zdecydowano się przeprowadzić prawdziwą rewolucję kadrową i rozstano się z 14 hokeistami. Odeszli wszyscy obcokrajowcy oraz tak zasłużeni dla klubu gracze, jak bramkarz Rafał Radziszewski i napastnik Damian Słaboń, którzy z Cracovią wywalczyli po siedem mistrzowskich tytułów. Ponadto pożegnano się z aktualnymi i byłymi reprezentantami Polski: Krystianem Dziubińskim, Maciejem Urbanowiczem, Rafałem Dutką i Patrykiem Wajdą.
Tych strat nie udało się do końca wypełnić. Pozyskano trzech czeskich napastników: Stepana Csamango (Orli Znojmo), Michala Vachoveca (HC Energie Karlowe Wary) i Emila Sveca (EV Moosburg), a z Tychów przeszedł Mateusz Bepierszcz. Grono napastników uzupełnić mają dwaj nastolatkowie z Nowego Targu – Sebastian Brynkus i Łukasz Kamiński, choć załatwianie formalności związane z uprawnieniem ich do gry wciąż trwa. Do kadry pierwszego zespołu włączony został także wychowanek Antoni Dziurdzia.
Najwcześniej w październiku trener Rohacek będzie mógł liczyć na Kaspra Bryniczkę, który dopiero wznowił treningi po kontuzji. Tydzień temu w Krakowie pojawił się Olivier Paczkowski. Grał on w "Pasach" w poprzednim sezonie, a potem wyjechał do Kanady. Decyzja o tym, czy podpisany zostanie z nim kontrakt jeszcze nie zapadała. Obecnie Cracovia ma zatwierdzonych zaledwie dziewięciu napastników i – jak podkreśla szkoleniowiec - jest to liczba niewystarczająca.
Lepiej przedstawia się sytuacja w defensywie. Do dyspozycji trenera jest dziewięciu hokeistów, w tym tak doświadczeni, jak: Maciej Kruczek, Mateusz Rompkowski, Patryk Noworyta czy Bartosz Dąbkowski. Latem pozyskano cztrech obrońców: Dawida Musioła z Naprzodu Janów, Mateusza Sordona z Orlika Opole, Jawigienija Kamieniewa z Polonii Bytom i Adriana Gajora. Pochodzący z Białorusi Kamieniew ma też polskie obywatelstwo, podobnie jak Gajor, który urodził się i do tej pory grał w Stanach Zjednoczonych.
Tuż przed rozpoczęciem sezonu Cracovia przygotowała prawdziwy transferowy hit, angażując bramkarza - Jasona Bacashihuy. 35-letni Amerykanin ma w swoim dorobku 38 meczów w NHL w barwach St. Louis Blues. Większość kariery spędził jednak w lidze AHL. W latach 2015-17 strzegł bramki HC Bańska Bystrzyca. Został tam wybrany najlepszym graczem na tej pozycji w lidze słowackiej, przyczynił się też do wywalczenia mistrzostwa kraju. Miniony sezon spędził w Korei, gdzie reprezentował barwy Gangwon High1 grającego w Lidze Azjatyckiej. W meczu o Superpuchar Bacashihua na pewno jednak jeszcze nie wystąpi.
Trener Rohacek bardzo ostrożnie wypowiada się na temat celów stawianych drużynie w tym sezonie. "Mamy nowy zespół, a taka drużyna potrzebuje czasu na zgranie. W lidze mamy zamiar koncentrować się na każdym najbliższym meczu i zobaczymy, co z tego wyjdzie. A jeśli chodzi o Superpuchar, to GKS Tychy jest zdecydowanym faworytem, ma już za sobą cztery mecze w Lidze Mistrzów, ale my chcemy sprawić niespodziankę. To tylko jedno spotkanie i może w nim wydarzyć wszystko. Można eksperymentować, grać na trzy, a nawet dwie piątki" – zapowiedział.
Podczas przygotowań Cracovia rozegrała osiem sparingów. Odniosła pięć zwycięstw i trzy razy przegrała, w tym dwukrotnie po rzutach karnych. W generalnym sprawdzianie formy w czwartek pokonała na własnym lodowisku słowacki HC Liptosvky Mikulas 2:0. "W sparingach graliśmy odpowiedzialny, aktywny hokej. Gdy trzeba było to się broniliśmy, gdy trzeba było, potrafiliśmy mocniej zaatakować. W lidze musimy być przygotowani na wszystkie warianty, bo w większości zespołów doszło do dużych zmian i trzeba się będzie do tego dostosować" – podsumował Rohacek, który od 14 lat jest trenerem Cracovii i w tym czasie doprowadził ją do siedmiu tytułów mistrza Polski.
Wojciech Słoń/PAP/MS/RK