Niestety nie udało się Puszczy Niepołomice sprawić niespodzianki w Pucharze Polski. Drugoligowiec z Małopolski długo próbował wprawdzie walczyć z ekstraklasową drużyną z Gdańska, ale tym razem poprzeczka zawieszona była zbyt wysoko. Ostatecznie Lechia wygrała z Puszczą 5:1.
Gospodarze dotrzymywali kroku rywalom prawie przez całą pierwszą połowę, na dwa trafienia Piotra Wiśniewskiego odpowiedział z karnego Adrian Gębalski i w 38. minucie było tylko 1:1 i w dodatku gospodarze złapali wiatr w żagle. Tuż przed przerwą jednak fatalny błąd przy wyprowadzaniu piłki kosztował ich utratę trzeciego gola, a po przerwie na boisku dominowali już gdańszczanie wykorzystując - można powiedzieć - tylko dwie następne okazje z wielu przez siebie stworzonych.
Dodajmy, że spotkanie oglądało z trybun stadionu w Niepołomicach 1716 osób - to rekordowa frekwencja w historii Puszczy.