„Jestem bardzo szczęśliwa po zwycięstwie w pierwszym w 2018 roku pojedynku. To była dobra decyzja, by wrócić tu po 5 latach.” Tak mówiła Agnieszka Radwańska po wygranym 6:2, 4:6, 6:2 pojedynku z 21-letnią Brazylijką Beatriz Haddad Maią w I rundzie turnieju ASB Clasic w nowozelandzkim Auckland. W 2013 roku krakowianka wygrała tę imprezę.
Najlepsza polska tenisistka wraca na kort po bardzo nieudanym roku 2017. Po raz pierwszy od 10 lat kończyła sezon poza pierwszą dwudziestką światowego rankingu tenisistek. Teraz musi mozolnie odbudowywać swą pozycję
Pojedynek z Brazylijką nie był wcale łatwy. W trzecim secie Radwańska przegrywała 1:2, ale potem potrafiła wygrać pięć kolejnych gemów i przy drugiej piłce meczowej zwycięsko zakończyć trwającą godzinę i 53 minuty rywalizację. „Grała o wiele lepiej niż wskazywałby na to ranking – komplementowała krakowianka Haddad Maię. Trzeba uważać na takie młode, utalentowane zawodniczki”
Kolejną rywalką krakowianki będzie też 21-letnia Amerykanka Taylor Townsend - 95 zawodniczka w światowym rankingu. Będzie to ich pierwsze spotkanie na korcie.
WTA/TK