Pierwszy set zwiastował długą grę na wysokich emocjach. Obie drużyny w większości przypadków kończyły akcje w pierwszym uderzeniu. Po stronie gospodarzy znakomiecie rozgrywał Karol Jankiewicz często i odważnie wrzucając piłki to do środkowych to do ataku z szóstej strefy. Na skrzydle i zza dziewiątego metra błyszczał atakujący Daniel Gąsior. Zaciętą końcówkę wygrali jednak goście. Swój udział w triumfie 27:25 miał były kapitan AGH, obecnie przyjmujący Jaworzna Mateusz Błasiak pojawiając się na boisku, by w ostatnich akcjach uspokoić przyjęcie.
Dwie kolejne partie potoczyły się całkowicie pod dyktando gości. MCKiS od pierwszych piłek wychodził na prowadzenie, by następnie kontrolować grę i powiększać przewagę punktową. Do takiego obrazu meczu oprócz dobrej gry przyjezdnych przyczyniły się również błędy AGH, na które uwagę po spotkaniu zwracał kapitan gospodarzy Patryk Łaba.
- Tak naprawdę na zagrywce nie stanowiliśmy dziś dużego zagrożenia, a psuliśmy bardzo dużo. Nie dawaliśmy przeciwnikowi popełniać błędów, bo staraliśmy się zbyt szybko kończyć akcje. W pierwszej partii popełniliśmy 10 błędów, więc jaworzanie musieli zdobyć 17 punktów i wygrali. Podobnie było w drugim secie. Też 10 błędów - podkreślał kapitan AGH.
Z czterema punktami na koncie siatkarze AGH zajmują 10. miejsce w tabeli Krispol 1. ligi. Kolejny mecz rozegrają 12 października w Głogowie, a ich rywalem będzie tamtejszy Chrobry.
siatka.org/PĆ