Trasa ostatniego, 5. etapu wiodła wegierskimi szosami z Veszprem do Papy. 150 m, które mocno dały się we znaki młodym kolarzom. Przenikliwe zimno, deszcz, nie oszczędzający zawodników wiatr, to wszystko spowodowało, że wielu kolarzy nie dojechało do mety. Wydawało się, że niewiele dziać się będzie na tym etapie. Tymczasem dość szybko zainicjowała ucieczkę grupka sześciu zawodników, w której byli m.n. Stanisław Aniołkowski i Szymon Tracz – obaj z CCC Development Team). Potem dołączył do nich Damian Sławek (Cartusia). Siódemka miała na półmetku etapu 2 minuty przewagi. Radio wyścigu informowało tymczasem o kraksach w peletonie, w którym jechał lider wyścigu. Trudów etapu nie wytrzymał natomiast wicelider, który odpadł od grupy zasadniczej. 15 km przed metą na czele była piątka kolarzy (w tym Aniołkowski i Tracz), z przewagą minuty nad grupą pościgową. Na mecie w Papie zwycięstwem cieszy się Stanisław Aniołkowski. To jego druga wygrana etapowa i trzeci raz miejsce na podium w tegorocznym wyścigu. Szumon Tracz, wychowanek trenera Zbigniewa Klęka dziś czwarty, ale w klasyfikacji generalnej wyscigu – najlepszy z Polaków. Zajął 6. miejsce. Zwycięzcą 36. Karpackiego Wyścigu Kurierów został 19-letni Holender Marijn van der Berg (Metec – TKH Continental Cyclingteam), który dzis przyjechał na metę na 6. miejscu ze start 59 sekund do zwycięzcy. W Karpackim Wyścigu Kurierów startował już po raz drugi. Rok temu kończył imprezę na 24 miejscu.
TK