Dotyczy to przede wszystkich firm i przedsiębiorstw, które musiały wprowadzić nowe regulaminy, ale i tak wszyscy odczujemy zmiany na własnej skórze. Przeglądając nasze skrzynki mailowe, a nawet stojąc w kolejce... do lekarza.
Jak zapewnia Edyta Dziobek-Romańska, ekspert krakowskiego Klubu Jagiellońskiego, przede wszystkim będziemy lepiej poinformowani o tym jak wykorzystywane są informacje, którymi się dzielimy, bo nasze dane są tak samo naszą własnością jak rzeczy materialne. Możemy poprosić o usunięcie danych z różnych baz.
Co zmieni się po 25 maja w relacji pracownik-pracodawca? Ile nowy pracodawca będzie mógł o nas wiedzieć? - Tyle, ile jest mu niezbędne i ile sami będziemy chcieli mu powiedzieć - tłumaczy ekspert Ministerstwa Cyfryzacji.
RODO i polskie regulacje to ogromna reforma podejścia do ochrony naszej prywatności. Spowoduje zmiany również w sektorze zatrudnienia - nowe przepisy bardziej precyzyjnie uregulują ten obszar, a także kwestię monitoringu miejsca pracy. O co chodzi? O m.in. o zmiany w rozmowach rekrutacyjnych i potwierdzaniu przez pracodawców informacji podawanych przez kandydatów w CV. W skrócie: po wejściu w życie nowych przepisów pracodawca nie będzie mógł pozyskać innych danych na temat pracownika niż te, na których wykorzystanie pracownik się zgodził się.
Nowe przepisy będą ponadto dotyczyły m.in. szukania informacji o pracownikach, np. na portalach społecznościowych. RODO to pierwsza regulacja, która dotyczy tej kwestii. Efektem rozpoczęcia stosowania RODO będzie także zmiana wielu polskich przepisów - w tym Kodeksu Pracy. W związku ze zmianami w nim pracodawca będzie miał obowiązek poinformowania pracowników o takich działaniach. Niezgodne z prawem będą tego rodzaju aktywności, prowadzone bez zgody pracownika, a także wykorzystanie pozyskanych w ten sposób, niekorzystnych informacji o zatrudnionych.
Unijne rozporządzenie o ochronie danych osobowych zakłada m.in. prawo do bycia zapomnianym, czyli możliwość usunięcia, również z internetu, informacji na swój temat, jeśli nie są prawdziwe lub są obraźliwe, a także prawo do przenoszenia danych – będzie można zażądać, aby każdy urząd albo bank, które mają nasze dane, przekazał je innemu urzędowi lub bankowi.
RODO nakłada także obowiązek powiadomienia o wycieku danych osobowych. Stanowi też, że przetwarzanie danych będzie możliwe za wyraźną zgodą tego, kogo dotyczą. RODO przewiduje kary za naruszenie prawa do ochrony danych - do 20 mln euro lub 4 proc. całego obrotu firmy.
Tomasz Bździkot/PAP/bp