Kandydaturę Przemysława Czarnka komentują małopolscy posłowie
Zdaniem posłanki Lewicy Darii Gosek-Popiołek wybór Czarnka na kandydata oznacza walkę PiS-u o wyborców Konfederacji. Jej zdaniem, w kampanii parlamentarnej PiS będzie jeszcze bardziej radykalny.
PiS rezygnuje z walki o wyborców środka, wyborców centrowych. Decyduje się na bardzo populistyczną, bardzo ostrą retorykę
– ocenia Gosek-Popiołek.
Natomiast poseł Koalicji Obywatelskiej Dominik Jaśkowiec uważa, że Prawo i Sprawiedliwość może postawić na współpracę z Konfederacją Grzegorza Brauna. Jego zdaniem, nie jest wykluczona koalicja obu klubów. Dodaje, że wybór Czarnka to też próba zatrzymania elektoratu przez PiS.
Na pewno jest to przesłanie do elektoratu PiS-u i na pewno jest to przesłanie do koalicjantów, że my wskazujemy osobę, którą wy zaakceptujecie. Pewnie też jakaś próba zablokowania ucieczki elektoratu PiS-u do Konfederacji Brauna, czyli wskazanie kogoś, kto jest bardzo bliski poglądom braunistów
– komentuje Jaśkowiec.
"Prawo i Sprawiedliwość odwróciło się od swojego elektoratu socjalnego i chce zostać trzecią Konfederacją" – komentuje nominację wiceprzewodnicząca partii Razem Aleksandra Owca. Jej zdaniem Czarnek to zwolennik "wielkich koncernów" i trakcie ewentualnego szefowania rządem – nie będzie myślał o zwykłych ludziach.
Rząd Tuska zamyka oddziały szpitalne, zamyka szkoły, przedszkola, zwija państwo, a największa partia opozycyjna stawia na ideologicznego radykała, który co gorsza nie jest do tego żadną przeciwwagą, tylko otwarcie staje po stronie wielkiego biznesu w sporze z pracownikami. To widzieliśmy na przykład przy reformie PIP
– mówi Owca.
Posłowie zgodnie twierdzą, że oficjalnie rozpoczęła się pre-kampania. Wybory parlamentarne odbędą się w drugiej połowie 2027 roku. Sam Czarnek nazwał się maszynistą tego pociągu, ale podkreślił, że kierownikiem jest i będzie prezes PiS.