Jak poinformowała we wtorek Joanna Sieradzka, rzecznik prasowy Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego, do poważniejszych interwencji na terenie woj. małopolskiego doszło m.in. w Oświęcimiu, gdzie mężczyzna podczas libacji alkoholowej został pchnięty nożem. W Poroninie pociąg potrącił pieszego – mężczyzna, przewieziony do zakopiańskiego szpitala, zmarł.
W Tylmanowej cztery osoby zostały ranne w wypadku samochodowym. Również cztery osoby zostały poszkodowane w pożarze domu w Andrychowie. W Krakowie do szpitala przewieziony został mężczyzna, który wypadł z okna drugiego piętra.
Zdecydowanie mniej osób niż w poprzednich latach doznało obrażeń związanych z użyciem fajerwerków – dyspozytornia pogotowia odnotowała jedynie kilka niezbyt poważnych oparzeń.
Największe natężenie zgłoszeń – relacjonuje rzeczniczka - rozpoczęło się około godziny pierwszej w nocy i od tej pory krakowscy dyspozytorzy wysyłali karetki nieprzerwanie aż do godzin porannych. Zgłoszenia dotyczyły głównie miejsc publicznych i związane były ze spożyciem alkoholu. Najczęstsze z nich to urazy głowy, zranienia oraz urazy uniemożliwiające poruszanie się. Sporą liczbę pacjentów stanowili nietrzeźwi uczestnicy bójek.
„Dużym problemem dla zespołów ratownictwa medycznego były osoby pijane, które – jak się okazywało po przeprowadzeniu badania, nie wymagały interwencji medycznej. Tej nocy załogi krakowskich ambulansów były wyjątkowo narażone na agresywne zachowania ze strony pacjentów lub świadków zdarzenia” - powiedziała Sieradzka.
PAP/jgk