Dzięki temu nie będzie korków na bramkach. Zarządca autostrady wspólnie z urzędnikami z ministerstwa będzie monitorował sytuację na drodze i w porozumieniu zdecydują czy otwierać bramki, czy nie.
Przypomnijmy, przy dużym natężeniu ruchu, na przykład podczas powrotów ze świąt, korki przed bramkami sięgają kilku, a czasem nawet kilkunastu kilometrów.
RK/ko