Ciąg dalszy łatwo przewidzieć, a zamyka się w powtarzanym przez Jacka Majchrowskiego pytaniu: czy widział pan w Krakowie jakąkolwiek inwestycję bez protestów? Na czele tamtego protestu sprzed lat stanął Pan Jończyk, dziś członek zarządu dzielnicy X. Powód jasny do przewidzenia: nowa droga przebiegałaby obok domu zainteresowanego. Po kilku miesiącach przepychanek z planów ostatecznie zrezygnowano.
Dziś droga wzdłuż parku uzdrowiskowego to jeden z popularniejszych skrótów łączących Kraków m.in. z Wieliczką. Samochodów przekraczających tu dwu lub nawet trzykrotnie prędkość i trzech wyjątkowo niebezpiecznych przejść dla pieszych nikt już nie dostrzega: ani urzędnicy, ani tym bardziej zarząd dzielnicy X. Ot, jeszcze jeden przekład NIMBY po krakowsku.
Co u Pana słychać Panie Jończyk?
Jacek Bańka
Obserwuj autora na Twitterze: