W ostatniej drodze Antoniemu Krupie towarzyszyły setki osób. To rodzina, przyjaciele, ludzie muzyki, pracownicy Radia Kraków oraz słuchacze... Wszyscy wspominają Antoniego Krupę z wielkim sentymentem jako barwną i radosną postać, istotną w świecie muzyki i ważną dla Krakowa.
- Antoni według mnie to absolutna legenda dziennikarstwa nie tylko muzycznego. Mówi się o nim, jako o dziennikarzu jazzowym. Tu nie miał sobie równych. Antek był człowiekiem ciepłym, towarzyskim, miłym i bardzo szczerym On płynął z chwilą. Ze wszystkimi był na ty, łatwo się z nim pracowało. Mieliśmy taki program "Tak to było" o historii krakowskiej muzyki. To był samograj. Antoni siadał i gadał - wspominali Antoniego Krupę znajomi i ludzie muzyki.