- Wojewoda rozpatrzył odwołanie i nie zauważył nieprawidłowości. Decyzja jest prawomocna. Roboty budowlane trwają. Wychodzimy już z fundamentów. Potrzebujemy tego schroniska. Teraz korzystamy ze schronisk w Krynicy, Nowym Targu. Ostatnio rozmawiamy też z Chełmcem w tej sprawie. Mamy tyle zwierząt, że musimy korzystać z okolicznych schhronisk. Mamy nadzieję, że to schronisko zaspokoi nasze potrzeby i zapewni byt bezdomnym zwierzakom – mówi Artur Bochenek, zastępca prezydenta Nowego Sącza.
Budowę schroniska wywalczyła sądecznka Beata Zygadło, która w tej sprawie zebrała pod petycją do poprzednich władz miasta ponad pięc i pół tysiąca podpisów. Schronienie i specjalistyczną opiekę weterynaryjną w azylu znajdzie 70 psów i 15 kotów.
Budowa kosztować będzie ponad 1 milion 400 tysięcy złotych. Schronisko będzie gotowe na przełomie maja i czerwca.
(Bartosz Niemiec/ko)