Ludomir Handzel ma nadzieję, że jego wniosek trafi na listę rezerwową i jeśli któreś z miast wypadnie z programu, wówczas Nowy Sącz zajmie jego miejsce. "Jestem przekonany, że przy 100 obwodnicach, za chwilę się okaże, że kilkadziesiąt miast nie jest do tego przygotowanych. Nie mają terenu, pomysłu, decyzji środowiskowej, projektu. My będziemy przygotowani. Stąd chcemy dać Nowemu Sączowi szansę" - mówi.
Prezydent twierdzi, że o programie rządowym budowy 100 obwodnic dowiedział się dopiero w lutym. Uważa, że to wina lokalnych posłów, że nie zabiegli o wpisanie budowy wschodniej obwodnicy miasta do programu. Ma też żal, do swoich poprzedników, że nie przygotowali dokumentacji dla nowej drogi. "Jakbym wygrał wybory 5 lat temu, ta prace by się toczyły dużo szybciej. Musieliśmy mieć koncepcję, dokumentację. Teraz ją posiadamy" - podkreśla.
Poprzednie władze miasta przez kilkanaście lat jedynie rezerwowały tereny pod inwestycje. "Dla nas priorytetem była budowa północnej obwodnicy miasta wraz z nowym mostem na Dunajcu oraz budowa nowego mostu Heleńskiego. Niestety koszt, wówczas szacowany bardzo wysoko, uniemożliwiał podjęcie tej inwestycji. Nie było środków. To przerastało możliwości miasta. Dlatego my się ograniczyliśmy do zarezerwowania terenów pod przyszłą inwestycję" – podkreśla radny Wojciech Piech, były wiceprezydent Nowego Sącza.
Według przygotowanej koncepcji obwodnica wschodnia mogłaby połączyć ulicę Pieczkowskiego z ulicą Lwowską. Następnie pomysł zakłada, że ponad 3-kilometrowa droga biegłaby m.in. estakadą nad ulicami Długoszowskiego i Jamnicką. Planowana jest także budowa mostu nad Kamienicą. Za rzeką obwodnica połączyłaby się z Alejami Piłsudskiego. W sumie koncepcja zakłada budowę dwóch mostów (nad Łubinką i Kamienicą), 11 skrzyżowań i 5 rond.