Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna chciał wyczyścić z lodu bęben wyciągu taśmowego dla dzieci. Niestety jedna z rolek taśmy wciągnęła jego prawą rękę, aż do barku. Gdy udało się wydostać poszkodowanego z urządzenia, przez blisko godzinę był reanimowany. Niestety 65-latek zmarł.
Policja i prokuratura badają okoliczności zdarzenia. Na miejscu jest także przedstawiciel Urzędu Dozoru Technicznego i Państwowej Inspekcji Pracy. Stacja nadal jest otwarta, ale do odwołania jest nieczynny wyciąg dla początkujących.
(Bartosz Niemiec/ew)