- Mamy worek z narybkiem. Musimy go zaaklimatyzować do nowej wody, nowych warunków. Ręcznie lub termometrem sprawdzamy temperaturę wody w worku i na zewnątrz. Musimy delikatnie ją wyrównać i wypuścić rybki w miejscu, gdzie nie będzie drapieżników, gdzie znajdą dobre miejsce do wzrostu. W worku jest około 3000 sztuk. Wiadomo, że im mniejsze ryby, tym przeżywalność jest niższa. W przypadku sandacza jest to około 5% – mówi Łukasz Kipiel, dyrektor sądeckiego oddziału Polskiego Związku Wędkarskiego.
Wcześniej, bo już od połowy marca, wędkarze dokonywali zarybień sądeckich rzek. Okonie, pstrągi, czy lipienie trafiły do Dunajca, Popradu, Białej Tarnowskiej i Ropy.
Kolejna akcja zarybiania na Sądecczyźnie odbędzie się jesienią. W sumie rocznie na ten cel sądecki oddział Polskiego Związku Wędkarskiego wydaje 1 milion złotych.
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.
(Bartosz Niemiec/ko)