Jest za wcześnie, by posyłać dzieci na wspólne zajęcia – uważają rodzicie przedszkolaków z Nowego Sącza. Dyrektorzy placówek skontaktowali się z rodzicami i tylko 11 procent z nich zadeklarowało, że chce posyłać dzieci na zajęcia. Tym samym Urząd Miasta zdecydował, że nie będzie uruchamiał placówek.
- Wspólne zajęcia to wciąż spore zagrożenie dla dzieci – uważa pani Agnieszka, mama czteroletniej Ani. - Boję się, żeby moja córka nie zaraziła się koronawirusem, i ja też, i cała rodzina. Zachorowania cały czas są, nie spadają. Dzieci nie chodzą do szkoły, więc na razie będziemy jeszcze siedzieć w domu.
- Moim zdaniem jest jeszcze za wcześnie, żeby dzieci mogły się spotykać i razem bawić, a same przedszkola też nie są przygotowane na przyjęcie dzieci. Mam z kim na razie zostawić córkę, więc na razie będzie jeszcze w domu - dodaje pani Joanna, mama pięcioletniej Wiktorii.
Urzędnicy czekają jeszcze na informacje z niepublicznych placówek, które podobnie jak miejskie przedszkola, uruchomienie zajęć uzależniają od decyzji rodziców.
Jutro otwarte zostaną jednak dwa miejskie żłobki w Nowym Sączu. Do placówki przy ul. Podhalańskiej wróci niespełna 40 dzieci na 63 miejsca, a do żłobka przy ul. Kusocińskiego 55 dzieci na 125 miejsc.
Bartosz Niemiec/sp
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.