Podczas wykonywanych prac drogowcy stwierdzili, że betonowe pale, które mają zatrzymać osuwająca się ziemię, muszą zostać wbite jeszcze w kilku innych miejscach. Grunt od strony Nowego Sącza musi też zostać wzmocniony specjalnymi geokratami. Trwa także usuwanie asfaltu.
Jak się okazuje, przez całe lata osuwania się drogi i układania na powstałych nierównościach kolejnych warstw nawierzchni, teraz ma ona grubość nawet 5 metrów. Dlatego prace, które miały się zakończyć między 1 i 15 listopada wydłużą się o co najmniej miesiąc, nawet do połowy grudnia.
Prace stabilizacyjne na niespełna dwukilometrowym odcinku drogi krajowej rozpoczęły się w sierpniu. Od tego czasu kierowcy muszą korzystać z kilkunastokilometrowego objazdu drogą powiatową przez Wronowice.
(Bartosz Niemiec/ko)