- Zajęciami może zająć się prywatna firma, a zawody nadal będą organizowane, ale przez specjalnego koordynatora i jego pomocnika. Co się zmieni? Znikną etaty, które mamy w MOS, które naszym zdaniem nie są wykorzystywane w racjonalny sposób. To 10 etatów. Rywalizacja międzyszkolna na tym nie ucierpi. Ona będzie realizowana na dotychczasowych zasadach – wyjaśnia Małgorzata Belska, dyrektor wydziału edukacji.
Kierownictwo Międzyszkolnego Ośrodka Sportu jest zbulwersowane propozycją likwidacji. Nikt bowiem nie rozmawiał z nimi na ten temat z Urzędu Miasta i o tym, że mogą zostać zwolnieni dowiadują się z mediów.
Wraz z likwidacją kolejnej jednostki – Międzyszkolnego Ośrodka Gimnastyki Korekcyjnej – miasto chce zaoszczędzić niespełna milion złotych rocznie. Co ciekawe, dwa lata temu Ludomir Handzel bronił istnienia, a teraz sam zamierza zamknąć Międzyszkolny Ośrodek Gimnastyki Korekcyjnej. Prezydent Nowego Sącza uważa, że to przyniesie sporo oszczędności miastu.
Taka propozycja padła już w 2017 roku. Wówczas Handzel, który stał na czele stowarzyszenia Koalicja Nowosądecka, ostro krytykował za to prezydenta Ryszarda Nowaka, który chciał, aby zajęcia korekcje odbywały się w szkołach. Ostatecznie placówkę przeniesiono do innego budynku i wyposażono w nowoczesny sprzęt.
- Czas na zmianę. Gimnastyka korekcyjna może być realizowana w szkołach. Zaplecze, które już teraz jest, czyli urządzenia i akcesoria, mogą zostać przekazane dla szkół, które zgłoszą takie zapotrzebowanie – mówi Małgorzata Belska.
Zajęcia korekcyjne w szkołach mają prowadzić wuefiści, którzy zdaniem nowej dyrektor wydziału edukacji mają kwalifikacje w leczeniu wad postawy u dzieci. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmą sądeccy radni na wtorkowej sesji.
(Bartosz Niemiec/ko)