- Poprosiliśmy o pomoc biegłego eksperta z zakresu pożarnictwa i on wyda opinię na temat przyczyn pożaru - mówi Sebastian Gleń z małopolskiej policji.
Ogień pojawił się około 15 i zajął poddasze budynku. W pensjonacie nie było gości. Właściciele i obsługa została w porę ewakuowana. Akcja gaśnicza trwała kilkanaście godzin. Utrudniał ją spory mróz.
Teresa Gut/jgk