Złodziej był pijany. Miał prawie 2 promile alkoholu w organizmie. Kiedy wytrzeźwiał, usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej, za co grozi mu nawet 5 lat więzienia.
Mężczyzna ma też dozór policji oraz zakaz zbliżania się do sklepu i do pracownika ochrony, z którym się szarpał.