Miasto przygotowuje projekt modernizacji. Docelowo, zamiast schodów, mają tam powstać pochylnie.
- Jesteśmy na etapie przygotowania dokumentacji. Planujemy zrobić pochylnie, zamiast wind, które w naszym klimacie się średnio sprawdzają. Rozważaliśmy, żeby przenieść samochody pod ziemię, a u góry zrobić deptak. Natomiast koszty są zaporowe. To kilkadziesiąt milionów złotych, więc będzie remont tego, co jest - wyjaśnia wiceburmistrz Zakopanego, Bartłomiej Bryjak.
Remont może kosztować nawet kilka milionów złotych. Miasto prowadzi rozmowy z Małopolskim Zarządem Dróg Wojewódzkich, aby koszty sfinansować wspólnie. Przejście podziemne przebiega bowiem pod skrzyżowaniem Krupówek z drogą wojewódzką.