- Nieraz chodzimy z wnukami nad Kamienicą. Widać to. Ludzie wyrzucają wszystko. To gnije, psuje się. To jest nie do pomyślenia. Ludzie są mało kulturalni. To brzydko wygląda. Teraz można to segregować, nie trzeba wyrzucać do rowu - mówią sądeczanie.
Straż miejska sprawdza teren i szuka sprawców. "Nie będzie to proste, bo znaleźliśmy samo szkło. Może pochodzić ze szklarni, może pochodzić z rozbiórki elementów budowlanych. W związku z tym trudno wskazać sprawcę" - tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków Dariusz Górski, komendant straży miejskiej w Nowym Sączu.
Za wyrzucanie odpadów na dzikich wysypiskach śmieci grozi od 20 do 500 złotych kary. Tylko w tym roku w Nowym Sączu za zaśmiecanie ukaranych zostało 38 osób.