Na ścianach wyryto jednak niespełna 12 tysięcy imion i nazwisk. Tyle udało się odnaleźć wolontariuszom Stowarzyszenia Sądecki Sztetl, którzy podjęli się upamiętnienia sądeckich żydów.
Data otwarcia Miejsca Pamięci nie jest przypadkowa, bowiem dziś przypada rocznica ostatniego transportu sądeckich Żydów do obozu zagłady w Bełżcu, w 1942 roku.