Pierwsze spotkanie nie przyniosło konkretnych zapowiedzi, ale wiceprezydent deklaruje, że decyzja w sprawie "jedynki" została odsunięta o rok. Dodaje też, że miasto nie planuje likwidacji innych placówek. "W tej chwili nie ma żadnych rewolucyjnych planów ws. sieci szkół. Bierzemy pod uwagę coś takiego jak uwarunkowania demograficzne. Nie możemy skazywać rodziców na posyłanie dzieci do odległych szkół, tylko dlatego, że ich placówki są małe i działają w sporej odległości od innych szkół podstawowych. Byłoby to niesprawiedliwe" - mówiła w Radiu Kraków Magdalena Majka.
Więcej o sytuacji w oświacie w Nowym Sączu w załączonej rozmowie.
(RK, Sławomir Wrona/ew)