Sadzenie i pielęgnacja drzew owocowych rosnących w lasach ma sprawić, że niedźwiedzie będą rzadziej szukać pożywienia w pobliżu ludzkich osad. Takie jest założenie programu, do którego przystąpiło kilkanaście nadleśnictw w województwie Podkarpackim i w Małopolsce.
W programie finansowanym z funduszy unijnych udział biorą m.in. nadleśnictwa Stary Sącz, Piwniczna i Nawojowa. Ale co mają wspólnego sady owocowe z niedźwiedziami?
Sadzenie drzew owocowych w lasach ma spowodować, że niedźwiedzie będą jednak żywić się jabłkami, śliwkami czy też czereśniami. Zwierzęta zostaną więc u siebie, odciągniemy je od domostw
- mówi nadleśniczy z nadleśnictwa Nawojowa Wojciech Kurzeja.
Jak liczna jest populacja niedźwiedzi w Bieszczadach i na południu Małopolski? Tego dokładnie nie wiadomo. W jej dokładnym określeniu ma pomóc inny rozpoczęty właśnie program o nazwie „Dzikie Pogranicze”. Liczeniem oprócz niedźwiedzi objęte zostaną również wilki i rysie.