- Potrzeby są bardzo duże, bo pomocy humanitarnej do Lwowa dociera coraz mniej. Ci ludzie często przebywają w bunkrach. Jest zimno, mokro. Potrzebne są koce, odzież, karimaty i żywność długoterminowa w każdej ilości. To kasze, makarony, konserwy, mleczka w proszku dla dzieci – tłumaczy Iwona Romaniak, prezes Fundacji Bratnia Dusza.
Zbiórka zniczy, a także darów dla Polaków, którzy mieszkają w Ukrainie, potrwa do 15 listopada. Obie akcje można wspierać w siedzibach Polskiego Czerwonego Krzyża w Starym i Nowym Sączu, a także w biurze promocji w sądeckim starostwie.