Jak mówi Czesław Szewczyk, z nieformalnego stowarzyszenia miłośników kolei „Galicjanka”, o takich eksponatach marzy niejeden kolekcjoner. Chętnie przyjęłyby je także muzea czy izby pamięci. Np. ławki były robione na kolejowe zamówienie, to był oryginalny styl, charakterystyczny dla dworcowych poczekalni. Ocalało takich ławek niewiele, podobnie jak zegarów z bakelitu, produkowanych przez firmę Metro. To historia i zabytki techniki.
Miłośnicy kolei przygotowali listę najcenniejszych ich zdaniem przedmiotów. Przed rozpoczęciem prac budowlanych na terenie dworców w Dolinie Popradu, bezskutecznie zabiegali też o to, by wpisać je na listę zabytków. Chcemy zachować te przedmioty dla przyszłych pokoleń - dodaje Czesław Szewczyk i tłumaczy, że gdyby w okresie międzywojennym ktoś myślał podobnie jak my, to mielibyśmy dużo pamiątek z okresu CK Austrii, a nie zostało prawie nic...
Nieformalne stowarzyszenie nie może przyjąć od spółki Polskie Koleje Państwowe historycznych pamiątek, ale zaproponowało to - w porozumieniu z Sądeczanami - Stowarzyszenie Miłośników Kolei w Krakowie. "Jesteśmy gotowi, jeśli będzie decyzja o przekazaniu, zabezpieczyć i w przyszłości udostępnić wszystkim zainteresowaniu." - mówi Michał Wojtaszek z zarządu stowarzyszenia.
Jak informuje spółka PKP, elementy wyposażenia dworców zostały zdemontowane na czas prowadzonych prac. Przejęcie ich przez krakowskie stowarzyszenie jest niemożliwe, bo część przedmiotów została już rozdysponowana. Przedmioty nie są na liście konserwatorskiej, nie są więc odrębnym zabytkiem ruchomym. Część z nich, jak ławka z poczekalni w Barcicach, drewniane drzwi z dworca w Rytrze, czy okienko kasowe z Piwnicznej, zostały przekazane do Muzeum Narodowego w Lublinie. Inne, jak zegary, czy elementy wyposażenia, niebędące własnością kolei, zostały przekazane poszczególnym spółkom kolejowym, część pozostanie na wyremontowanych dworcach - tłumaczy Bartłomiej Sarna z Wydziału Współpracy z Mediami PKP S.A. Jak dodaje, propozycję przejęcia historycznych pamiątek należało zgłosić przed rozpoczęciem prac. Miłośnicy kolei zapewniają, że zrobią to w przypadku kolejnych kolejowych remontów.
Stopień zaawansowania prac budowlanych na terenie poszczególnych stacji kolejowych w Dolinie Popradu się różni. Wiadomo jednak, że pierwsza z nich ma zostać udostępniona podróżnym w pierwszych miesiącach nowego roku.