Wolontariusze proponują, aby to starostwo było inwestorem, ale kosztami związanymi z budową, a później utrzymaniem budynków dzieliły się wszystkie gminy. Jednocześnie TOZ wskazuje kilka miejsc, gdzie takie schronisko mogłoby powstać oraz deklaruje pomoc w opiece nad czworonogami. "W powiecie limanowskim nie ma schroniska, a bezpańskich psów wciąż przybywa" - mówi w rozmowie z Radiem Kraków Lucjan Wątor z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Limanowej.

Pod petycją, którą można też wypełnić drogą elektroniczną za pomocą strony internetowej Towarzystwa, podpisało się już ponad 200 osób. Za kilka tygodni ma ona trafić na biurko starosty powiatu limanowskiego, któremu inicjatywa mieszkańców już się spodobała. "Myślę, że w takiej formie azyl uda się wybudować" – podkreśla Jan Puchała.

Podobna inicjatywa zrodziła się dwa lata temu na Sądecczyźnie. Początkowo budową azylu przy wsparciu innych samorządów, chciała się zająć gmina Łabowa, ale protesty mieszkańców skutecznie zablokowały inwestycję. Później inicjatywę przejęły władze Chełmca i choć wybrano już teren pod budowę, gminie wciąż nie udało się zdobyć wszystkich pozwoleń. Mało tego, część sądeckich samorządów wycofała się z projektu, a niektóre, jak np. Stary Sącz i Krynica, utworzyły własne gminne schroniska.




(Bartosz Niemiec/ko)