"Właściciel tego domu zachorował na bardzo ciężką chorobę, jest to szpiczak. Jest po 17 chemiach. Budowa domu jest bardzo ciężka, bardzo kosztowna, materiały są bardzo drogie. Zupełnie by ich nie było na to stać. Trzeba dzieci nakarmić, trzeba dzieci ubrać i nie mają środków. Zaczęli budowę, mieli bardzo dobre i szczere chęci, ale niestety przyszła choroba i wszystko legło w gruzach" – tłumaczy Łukasz Koczenasz, prezes Fundacji Renovo.
Fundacja cały czas szuka sponsorów, którzy pomogą w budowie domu dla państwa Gołąbów. Potrzebne są zarówno pieniądze, materiały budowlane, jak i ręce do pracy. Na portalu zrzutka.pl prowadzona jest też zbiórka na wykonanie instalacji wewnątrz powstającego budynku. Przedstawiciele fundacji liczą, że rodzina wprowadzi się na piętro budowanego domu w przyszłym roku.