Gotowy projekt, który kosztował blisko 700 tysięcy złotych, ma być tylko bazą do dalszych prac. Zdaniem władz miasta nie przewidywał on m.in. etapowania inwestycji. Poza tym sytuacja wywołana przez epidemię, zmusza miasto do obniżenia kosztów budowy obiektu – wynika z informacji jakie portal „Twój Sącz” otrzymał z biura prasowego Urzędu Miasta Nowego Sącza. Pracownik biura prasowego sądeckiego magistratu umówił się na nagranie z naszym reporterem, ale później przestał od niego odbierać telefon.
Jednocześnie urzędnicy zapewniali dziennikarzy portalu, że w tym roku budowa stadionu ruszy. Tak jak zakłada plan prezydenta Ludomira Handzla, budową ma zająć się niedawno utworzona spółka miejska Nowosądecka Infrastruktura Komunalna. NIK prowadzi rozmowy z bankami, które mają udzielić na ten cel 45 milionów złotych kredytu. Po zdobyciu pieniędzy ogłoszony zostanie nowy przetarg na stadion w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Wbicie łopaty pod budowę stadionu ma nastąpić jesienią tego roku.
Miejski radni Koalicji Obywatelskiej Grzegorz Fecko wierzy, że prace ruszą w tym roku.
"Łatwo byłoby krytykowac posunięcie prezydenta co do rezygnacji z obecnej strategii budowy stadionu, ale trzeba mieć więcej danych, żeby ocenić. Może być tak, że ta decyzja wyjdzie o wiele taniej - to trudny temat i przed prezydentem duże wyzwanie. Pozostaje kibicować, bo jak prezydentowi sie nie uda, to Nowemu Sączowi się nie uda."
Wiceprzewodniczący rady Michał Kądziołka z PiS uważa natomiast, że nadzieje na rozpoczęcie prac w tym roku są nikłe. Decyzję prezydenta o rezygnacji z gotowego projektu ocenia jako marnowanie publicznych pieniędzy. - Przygotowanie dokumentacji kosztowało blisko 700 tysięcy złotych – popodkreśla Michał Kądziołka.
"Pan prezydent zbyt lekką ręką przekreśla drogi projekt. Widzę w działaniach prezydenta duży chaos - obiecywał kibicom stadion na 8 tysięcy miejsc, teraz stadion jest o połowe mniejszy i wracamy do punktu wyjścia."
Tymczasem znany sądecki dziennikarz sportowy Jerzy Cebula uważa, że zarówno obecne, jak również poprzednie władze Nowego Sącza obiecują kibicom Sandecji „gruszki na wierzbie”.
"Wszyscy krzyczą, że są kibicami, że będzie stadion na 10 tysięcy miejsc, tylko pytam - dla kogo? W ostatnich kilkudziesięciu latach byłem na wszystkich meczach i maksymalnie było 3,5 tysiąca osób. Może kilka razy w roku przyszłoby nawet 5 tysięcy i to koniec. Budowanie tak wielkiego obiektu mija się z celem."
Zdaniem dziennikarza najtańszym rozwiązaniem i wystarczającym na potrzeby Nowego Sącza była by przebudowa obecnego stadionu i dostosowanie go do potrzeb ekstraklasy.
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.
(Bartosz Niemiec/ko/bp)